Jak przewiduje gazeta ” Rzeczpospolita”, w tym roku import używanych samochodów znacznie wzrośnie. Do Polski może ich być sprowadzonych aż 750 tysięcy.

W komisach wciąż przybywa klientów. I choć nigdy nie świeciły one pustkami to obecnie jest tam bardzo tłoczno. Najczęściej wybieranymi markami używanych aut są: Volkswagen, Opel, Renault, Ford i Audi. Co do modeli to najbardziej popularne są Golf i Passat.W porównaniu z ubiegłym rokiem liczba zarejestrowanych samochodów, które zostały sprowadzone z zagranicy jest większa o ok. 3,7%. Niestety sprowadzane auta mają już swoje lata. Większość z nich ma powyżej dziesięciu lat. To oznacza, że na polskich drogach raczej kończą one już swego żywota niż są w pełni sprawne. Niestety sytuacja ta nieprędko się zmieni, gdyż na nowe auto może sobie pozwolić tylko niewielka grupa ludzi.

Ekologiczne trendy oraz coraz surowsze normy emisji spalin sprawiają, że coraz więcej modeli samochodów ma wprowadzane zmiany w gamach silników.

Tyczy się to również Audi. w 2012 roku w gamie silnikowej eleganckiej limuzyna A8  znajdzie się 4-cylindrowa jednostka napędowa. Tak postanowił producent z Ingolstadt. oprócz wyżej wspomnianego  silnika samochód będzie też wyposażony w hybrydowy napęd oraz elektryczny motor.

Wszystkie te zmiany mają przybliżyć limuzynę Audi do spełnienia rygorystycznych norm postawionych przez amerykańską organizację CAFE. Zanim jednak wspomniany model samochodu wejdzie na rynek, zdobywaniem klientów zajmie się model A8, który będzie miał sześć cylindrów i przedni napęd.

Czy nowe Audi spodoba się klientom? Z pewnością tak. Firma bowiem zadba o to by było one estetyczne i miało wszystkie niezbędne gadżety.

Od 1 lipca 2011 roku ma wejść w życie nowy system poboru opłat za korzystanie z dróg i autostrad. Umowę w tym celu podpisała właśnie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz konsorcjum Kapsch.

System opłat ma objąć aż 2 tysiące km. autostrad, 5 tysięcy km. dróg ekspresowych oraz 600 km. dróg krajowych. Umowa została zawarta na osiem lat, a opłaty z korzystania z poszczególnych dróg mają przynieść skarbowi państwa ok. 20 mld. złotych.

Jest to z pewnością dogodniejsze rozwiązanie dla kierowców, którzy do tej pory musieli płacić winiety nie uwzględniające faktycznej ilości przejechanych kilometrów. Elektroniczny system ma to zmienić. Opłata będzie wynosiła tyle ile kilometrów zostało faktycznie zrobionych. Samochody korzystające z systemu będą wyposażone w specjalny przekaźnik do którego prze wjeździe na drogę zostanie dołączone urządzenie z anteną.

Jak wiemy sejm od nowego roku zmienia umowę dotyczącą odliczania podatku VAT od aut zakupionych w formie leasingu na konto firmy. Nie będzie już możliwości odliczenia 100% tej opłaty. Wszystkiego jednak mozna uniknąć lub w tym wypadku obrócić na swoją korzyść.

Jeśli się pospieszymy i do końca tego roku zawrzemy w salonie umowę leasingową to będziemy jeszcze mogli odpisać sobie cały VAT za auto. Wielu zapyta na pewno czy taka możliwość ma miejsce, gdy samochód będzie do odebrania dopiero w nowym roku? Jak najbardziej. Wystarczy, że podpiszemy umowę w tym roku i uiścimy opłatę wstępną. Jest to sytuacja, w której szczególnie duże firmy powinny się pospieszyć. Zakupywane przez nie auta moga być bowiem o wiele tańsze po odliczeniu podatku VAT.

Choć nazwa Geeley oznacza „szczęśliwy” to nie może o sobie tego powiedzieć właśnie ta firma. Pochodząca z Chin marka jest największą ze wszystkich chińskich koncernów. Mimo to najnowszy model jej samochodów musi być całkowicie zrekonstruowany. A wszystko za sprawą testów zderzeniowych, w których model CK 1.3 wypadł fatalnie. Jak wynika z raportu jazda tym autem i ewentualne zderzenie w bardzo wysokim stopniu zagraża życiu kierowcy i pasażerów i to już przy prędkości 64 km/h, co nie wydaje się być szaleńczą jazdą, a wręcz przeciwnie. Zresztą nie ma się czemu dziwić skoro pojazd nie jest wyposażony w poduszki powietrzne, a i sama jego konstrukcja pozostawia wiele do życzenia. Czy koncern będzie ulepszał nowy model czy też kompletnie z niego zrezygnuje.? Jeszcze nie wiadomo. W każdym bądź razie nie jest to pierwsza „wpadka” Geeleya. W 2008 roku mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją.